sobota, 9 lutego 2013

DWA


Wróciłam do domu byłam pijana  bo po koncercie zaproszono mnie na imprezę. Ja oczywiście   nie odmówiłam. Alekay przywiózł mnie do domu bo nie mogłam utrzymać się na nogach.
- Alekay ale jesteś seksowny. – Powiedziałam pijana.
- Hahaha wiem a teraz kładź się spać. – Zaśmiał się.
- Połóż się ze mną! – Powiedziałam to tak jakbym była mała .
On wiedział, że jestem pijana, a więc się nie zezłościł.
- Śpij, proszę.. – Pocałował mnie, a ja się uspokoiłam i zasnęłam.
                                                                                          **
Obudziłam się. Leżałam na łóżku  dziwne było, to że w piżamie. Usłyszałam głos Alekay’a.
- Wyspałaś się?
- Tak trochę… A tak w ogóle co wczoraj się wydarzyło?
- Byłaś pijana i to bardzo. Zawiozłem cię do domu, a ty zaczęłaś gadać  że jestem seksowny itp.
-  Aha… - Popatrzyłam  się nie pewnie.
- Zrobiłem ci śniadanie.
- Dzięki.
Uśmiechnęłam  się nie śmiało. Pocałowałam  go w policzek.
- Ej a ten pierścionek jest jeszcze dostępny? – Zapytałam się.
- Dla ciebie zawsze.
Uśmiechnęłam się i pocałowałam go  w usta. Potem on odwzajemnił pocałunek. Mijały godziny a ja z Alekay’em bawiłam się wspaniale. Śmieliśmy się, rozmawialiśmy, a nawet od czasu do czasu całowaliśmy.
- Musze już iść. – Powiedział.
- Nie idź proszę.  – Musnęłam go w policzek.
- Muszę, a ty przygotuj się na jutrzejsze spotkanie z fanami. – Pocałował mnie w policzek i wyszedł.
Przez jakieś 20 min. Pouczyłam się przemowy, którą jutro miałam  wygłosić dla fanów. Jednak nie mogłam dłużej bo za bardzo myślałam o Alekay’u. Zbyt dużo się wydarzyło w ciągu kilku godzin. 
                                                                                         ***
Miałam właśnie wygłosić przemowęByłam zdenerwowana. Tak o koło 13:00 już ją mówiłam.
- Bardzo się ciesze, że przyjechaliście aż tutaj na spotkanie ze mną. Chciałabym powiedzieć, że już nie długo zacznie się trasa koncertowa i na początku po jadę do   Polski.- Uśmiechnęłam się. - Możecie zadawać mi pytania. - Zaśmiałam się.
 - Catty chciałabym się ciebie zapytać czy z ty i Alekay jesteście razem.- Zapytała jedna z fanek.
- Nie, nie jesteśmy  razem, ale jesteśmy dobrymi przyjaciółmi.- Powiedziałam.
- Witam jestem Alice Porson.  Wracając do poprzedniego pytania  widziano wczoraj państwa całujących, się ! A więc jednak coś musi być po między wami! - Odezwała się kolejna  fanka.
- Nie, to nie prawda ...
Powiedziałam o burzona .  Po godzinie wyszłam z sali konwersyjnej. W pewnej chwili zadzwonił mój telefon.
- Dzisiaj 23:40  park w Los  Angeles bo inaczej ... - Rozłączył s.
Kiedy to usłyszałam nie rozpoznałam głosu. 

JEDEN

Każdy myśli, że sława i bogactwo to coś wspaniałego ale ja  przekonałam się na własnej skórze, że to po prostu jest okropne. 
Pewnego dnia miałam koncert,  śpiewałam swoją piosenkę ,, Forever Alone ''. Moi fani byli bardzo zadowoleni  jak  zwykle. Kiedy wyszłam ze sceny  miałam rozdać autografy. Po 3 godzinach spotkania z moimi super fanami byłam już w domu. Od razu położyłam się spać. Spałam tak do 8:00 bo Alekay zapukał do mojej "vili".  Od  razu otworzyłam  dla niego drzwi. Kiedy wchodził zauważyłam mały prezencik.
- A co  jest w tym pudełeczku? - Zapytałam.
- To nie wiesz jaki dzisiaj dzień? Chyba twoi fani dali mocno ci popalić. - Zaśmiał się.
- Dzisiaj jest 14 luty a więc może się już domyślasz? - Zapytał  drwiąco.
- Jesteś wspaniały! Wczoraj byłam tak zmęczona, że od razu położyłam się spać. - Przytuliłam go.
Podziękowałam dla Alekay'a za prezent. Przytuliłam go znowu i wzięłam małe ozdobione pudełeczko.
Byłam tak bardzo ciekawa co jest w pudełku, że aż porwałam opakowanie. W tym czasie Alekay patrzył się na mnie zdziwiony. W pudełku zobaczyłam mały pierścionek z brylantem.
- A więc co, wyjdziesz za mnie? -Uśmiechnął się tajemniczo.
Zawsze myślałam o Alekay'u  jak o koledze z ławki. Nie  wiedziałam co odpowiedzieć. Przyznam, że Alekay był przystojny i to bardzo ale ja wolałam myśleć o nim jak o koledze, a nie jak o mężu. 
- Alekay wybacz ale ja nigdy nie myślałam  o tobie w taki sposób... Przepraszam - Powiedziałam z wielkim trudem.
- Okey, wybacz że się w ogóle zapytałem ...
Powiedział i wyszedł. przez jakiś czas nie mieliśmy ze sobą kontaktu. Ja musiałam szykować się do kolejnego koncertu walentynkowego. Miałam zaśpiewać swoje najnowsze hity:
-,, I Love You ''
- ,, Like You A Love You ''
i ,, Valentine ''.
Piosenki miały  się kierować do osób, które są w kimś zakochane. Okazało się że akurat koncert leciał w telewizji. Byłam bardzo szczęśliwa, że koncert się udał jak zwykle  była super zabawa.

piątek, 1 lutego 2013

Wstęp

                                                             Odkrycie Światła
                                                                         WSTĘP
                                 Catty ( 19 l. )
                                Alekay ( 20 l. )
Czas Akcji : 20.05.2016r.  Miejsce rozpoczynającej się Akcji :  California