Wróciłam do
domu byłam pijana bo po koncercie
zaproszono mnie na imprezę. Ja oczywiście
nie odmówiłam. Alekay przywiózł mnie do domu bo nie mogłam utrzymać się
na nogach.
- Alekay ale
jesteś seksowny. – Powiedziałam pijana.
- Hahaha
wiem a teraz kładź się spać. – Zaśmiał się.
- Połóż się
ze mną! – Powiedziałam to tak jakbym była mała .
On wiedział,
że jestem pijana, a więc się nie zezłościł.
- Śpij,
proszę.. – Pocałował mnie, a ja się uspokoiłam i zasnęłam.
**
Obudziłam
się. Leżałam na łóżku dziwne było, to że
w piżamie. Usłyszałam głos Alekay’a.
- Wyspałaś
się?
- Tak trochę…
A tak w ogóle co wczoraj się wydarzyło?
- Byłaś
pijana i to bardzo. Zawiozłem cię do domu, a ty zaczęłaś gadać że jestem seksowny itp.
- Aha… - Popatrzyłam się nie pewnie.
- Zrobiłem
ci śniadanie.
- Dzięki.
Uśmiechnęłam się nie śmiało. Pocałowałam go w policzek.
- Ej a ten
pierścionek jest jeszcze dostępny? – Zapytałam się.
- Dla ciebie
zawsze.
Uśmiechnęłam
się i pocałowałam go w usta. Potem on odwzajemnił
pocałunek. Mijały godziny a ja z Alekay’em bawiłam się wspaniale. Śmieliśmy
się, rozmawialiśmy, a nawet od czasu do czasu całowaliśmy.
- Musze już
iść. – Powiedział.
- Nie idź
proszę. – Musnęłam go w policzek.
- Muszę, a
ty przygotuj się na jutrzejsze spotkanie z fanami. – Pocałował mnie w policzek
i wyszedł.
Przez jakieś
20 min. Pouczyłam się przemowy, którą jutro miałam wygłosić dla fanów. Jednak nie mogłam dłużej
bo za bardzo myślałam o Alekay’u. Zbyt dużo się wydarzyło w ciągu kilku godzin.
***
Miałam właśnie wygłosić przemowę. Byłam zdenerwowana. Tak o koło 13:00 już ją mówiłam.
- Bardzo się ciesze, że przyjechaliście aż tutaj na spotkanie ze mną. Chciałabym powiedzieć, że już nie długo zacznie się trasa koncertowa i na początku po jadę do Polski.- Uśmiechnęłam się. - Możecie zadawać mi pytania. - Zaśmiałam się.
- Catty chciałabym się ciebie zapytać czy z ty i Alekay jesteście razem.- Zapytała jedna z fanek.
- Nie, nie jesteśmy razem, ale jesteśmy dobrymi przyjaciółmi.- Powiedziałam.
- Witam jestem Alice Porson. Wracając do poprzedniego pytania widziano wczoraj państwa całujących, się ! A więc jednak coś musi być po między wami! - Odezwała się kolejna fanka.
- Nie, to nie prawda ...
Powiedziałam o burzona . Po godzinie wyszłam z sali konwersyjnej. W pewnej chwili zadzwonił mój telefon.
- Dzisiaj 23:40 park w Los Angeles bo inaczej ... - Rozłączył się.
Kiedy to usłyszałam nie rozpoznałam głosu.
***
Miałam właśnie wygłosić przemowę. Byłam zdenerwowana. Tak o koło 13:00 już ją mówiłam.
- Bardzo się ciesze, że przyjechaliście aż tutaj na spotkanie ze mną. Chciałabym powiedzieć, że już nie długo zacznie się trasa koncertowa i na początku po jadę do Polski.- Uśmiechnęłam się. - Możecie zadawać mi pytania. - Zaśmiałam się.
- Catty chciałabym się ciebie zapytać czy z ty i Alekay jesteście razem.- Zapytała jedna z fanek.
- Nie, nie jesteśmy razem, ale jesteśmy dobrymi przyjaciółmi.- Powiedziałam.
- Witam jestem Alice Porson. Wracając do poprzedniego pytania widziano wczoraj państwa całujących, się ! A więc jednak coś musi być po między wami! - Odezwała się kolejna fanka.
- Nie, to nie prawda ...
Powiedziałam o burzona . Po godzinie wyszłam z sali konwersyjnej. W pewnej chwili zadzwonił mój telefon.
- Dzisiaj 23:40 park w Los Angeles bo inaczej ... - Rozłączył się.
Kiedy to usłyszałam nie rozpoznałam głosu.

